| Poz. | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Polonia Warszawa | 4 | 7-1 | 10 |
| 2. | Jagiellonia Białystok | 4 | 7-2 | 10 |
| 3. | PGE GKS Bełchatów | 4 | 8-5 | 9 |
| 4. | Wisła Kraków | 4 | 4-3 | 9 |
| 5. | Korona Kielce | 4 | 4-3 | 7 |
| 6. | Górnik Zabrze | 4 | 3-5 | 6 |
| 7. | Legia Warszawa | 4 | 3-6 | 6 |
| 8. | Lech Poznań | 4 | 6-3 | 5 |
| 9. | Widzew Łódź | 4 | 3-3 | 5 |
| 10. | Lechia Gdańsk | 4 | 4-3 | 5 |
| 11. | KGHM Zagłębie Lubin | 4 | 4-5 | 4 |
| 12. | Ruch Chorzów | 4 | 4-4 | 4 |
| 13. | Arka Gdynia | 4 | 2-2 | 4 |
| 14. | Śląsk Wrocław | 4 | 3-5 | 4 |
| 15. | Polonia Bytom | 4 | 2-6 | 1 |
| 16. | Cracovia Kraków | 4 | 3-11 | 0 |
zwiń 
skomentujPolscy piłkarze znów mają apetyt na gole. Tyle bramek na otwarcie ekstraklasy nie zdobyto na ligowych boiskach od 13 lat. W dwóch kolejkach bramkarze wyciągali piłkę aż 52 razy z siatki. Jednak to co cieszy kibiców, nie do końca zadowala fachowców.
Gdy dobiega końca przerwa wakacyjna piłkarze z każdego klubu powtarzają, że nie mogą doczekać się inauguracji i że żaden sparing nie zastąpi meczu ligowego. Jednak potem rozpoczynała się liga i zapał piłkarzy szybko ulatywał. Nawet jak rozpoczynali z fantazją, jak dwa i trzy lata temu, gdy w inauguracyjnej sesji strzelono po 26 i 25 goli, to już w drugiej kolejce przychodziła snajperska zadyszka. W 2006 roku na przykład odpoczywano po pierwszej kanonadzie do tego stopnia solidnie, że połowa meczów z następnej serii gier zakończyła się bezbramkowymi rezultatami.
- Duża liczba goli jest zawsze ciekawa dla publiczności. Wysokie wyniki z pewnością będą przyciągać więcej widzów na trybuny. Tylko uważajmy, abyśmy w pogoni za golami nie tracili jakości - ostrzega Bogusław Kaczmarek, wieloletni trener ligowy i były asystent Leo Beenhakkera.
W tym roku po całkiem udanym otwarciu (23 gole) jeszcze więcej goli padło w drugiej kolejce (29 bramek). Nieoczekiwanie najczęściej piłka w siatce ląduje podczas meczów Lechii Gdańsk (11 razy) oraz beniaminków. Koronie i Zagłębiu zawdzięczamy już po 9 bramek.
Więcej przeczytasz we wtorkowym „Przeglądzie Sportowym".


