| Poz. | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Polonia Warszawa | 4 | 7-1 | 10 |
| 2. | Jagiellonia Białystok | 4 | 7-2 | 10 |
| 3. | PGE GKS Bełchatów | 4 | 8-5 | 9 |
| 4. | Wisła Kraków | 4 | 4-3 | 9 |
| 5. | Korona Kielce | 4 | 4-3 | 7 |
| 6. | Górnik Zabrze | 4 | 3-5 | 6 |
| 7. | Legia Warszawa | 4 | 3-6 | 6 |
| 8. | Lech Poznań | 4 | 6-3 | 5 |
| 9. | Widzew Łódź | 4 | 3-3 | 5 |
| 10. | Lechia Gdańsk | 4 | 4-3 | 5 |
| 11. | KGHM Zagłębie Lubin | 4 | 4-5 | 4 |
| 12. | Ruch Chorzów | 4 | 4-4 | 4 |
| 13. | Arka Gdynia | 4 | 2-2 | 4 |
| 14. | Śląsk Wrocław | 4 | 3-5 | 4 |
| 15. | Polonia Bytom | 4 | 2-6 | 1 |
| 16. | Cracovia Kraków | 4 | 3-11 | 0 |
zwiń 
skomentujTłumaczyli, że Skaba to świetny bramkarz, żebyśmy brali go w ciemno. „Skoro taki super, to po co chcecie go wymieniać?" - zapytałem. I zaproponowałem, że w takim razie chętnie wymienimy naszego świetnego napastnika Łukasza Tumicza na Macieja Iwańskiego. Ale odzewu już nie było - śmieje się Kulesza.
Jak leci Roberto?
Przez kilka ostatnich lat Argentyńczyk Cantoro funkcjonował w świadomości polskich kibiców jako Mauro. Jednak do czasu. Spiker w Wodzisławiu, przed meczem z Lechią, przedstawiając nową gwiazdę zespołu powiedział: „Roberto Cantoro". Piłkarz był tym lekko zniesmaczony. - Jestem co prawda Mauro Roberto Cantoro, ale mówcie mi Mauro, a nie Roberto. Tamto to tylko drugie imię - tłumaczy nam cierpliwie zawodnik. Ale koledzy w szatni i tak już podchwycili. - Jak tam leci Roberto? -mówią do niego, wiedząc, że ta uwaga go zirytuje. Generalnie zawodnik, choć jest bardzo doświadczony, ma kłopot z aklimatyzacją w nowym środowisku. Jeden z działaczy zaprosił go nawet na kolację po to, by uświadomić mu, jak bardzo jest drużynie potrzebny.
Zabłocki niczym Wodecki.
Ostatnio na falach jednej z gdańskich lokalnych rozgłośni radiowych trwał tydzień z biało-zielonymi. Codziennie inny piłkarz Lechii rozmawiał ze słuchaczami. Najwięcej serc podbił ten, którego występ był najkrótszy. Jakub Zabłocki spóźnienie wytłumaczył korkami na drodze, a w ramach rekompensaty odśpiewał a capella piosenkę z dobranocki „Pszczółka Maja". Napastnik był do tego stopnia zadowolony ze swojego występu, że zadeklarował, iż gdyby była jeszcze potrzeba, to on bardzo chętnie przyjedzie na kolejną audycję.
Więcej ciekawostek z ekstraklasy w sobotnim „Przeglądzie Sportowym".


