Matusiak kończy karierę, bo odechciało mu się grać

29.08.2008 | 08:34
Miał zawojować świat. Był u szczytu kariery. Teraz Radosław Matusiak oświadcza, że odechciało mu się grać i kończy piłkarską karierę - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
skomentujTa wiadomość brzmi sensacyjnie. Radosław Matusiak rozwiązał kontrakt z Heerenveen i jak przekonuje jego ojciec Janusz, postanowił zakończyć karierę.
Kiedy półtora roku temu napastnik przechodził z GKS Bełchatów do US Palermo był u szczytu kariery. Włosi zapłacili za niego 1,8 mln euro. Wszyscy wróżyli mu wielką karierę, choć ówczesny trener Bełchatowa ostrzegał.
- Na miejscu Radka poczekałbym z wyjazdem. Odradzałem mu, ale postanowił inaczej - podkreślał
Orest Lenczyk. Piłkarz furory we Włoszech nie zrobił, ale w sierpniu został sprzedany do Heerenveen za trzy miliony euro. Tam także nie miał łatwego życia. Rola rezerwowego sprawiła, że zimą został wypożyczony do Wisły Kraków.
Pod Wawelem przegrał jednak rywalizację z
Pawłem Brożkiem i
Andrzejem Niedzielanem. Brak powołania na EURO był wielkim zaskoczeniem, bo wydawało się, że kto jak kto, ale ulubieniec selekcjonera
Leo Beenhakkera do Austrii i Szwajcarii pojedzie. Nic z tych rzeczy. - Od tego czasu zaczęła się jazda w prasie ze mną. Zostałem potraktowany nie fair. Chciałbym teraz odciąć się od tego, wolałbym nie istnieć w mediach.(...)
W tej chwili Radek jest wolnym zawodnikiem, ale w piłkę odechciało mu się grać - stwierdził ojciec.
Robert Blesiński, Tomasz Pomarkiewicz