Sports.pl » Siatkówka » 'Tragedia rozbiła mnie psychicznie'
A A A

Wywiad z Sebastianem Świderski, przyjmującym Lube Banca Macerata

'Tragedia rozbiła mnie psychicznie'

11.04.2010 | 22:04

Sebastian Świderski
Sebastian Świderski
Fot. Jakub Piasecki/Cyfrasport | NEWSPIX.PL

Nasz rozgrywający oszczędzał mnie ze względu na żałobę. Wiedział, jak trudno mi skupić się na grze - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Sebastian Świderski.

skomentuj

PRZEGLĄD SPORTOWY: W sobotę pana drużyna pokonała 3:0 (25:22, 25:13, 25:21) Trenkwalder Modena w czwartym ćwierćfinałowym meczu włoskiej Serie A i awansowała do półfinału. Dla pana był to szczególnie trudne spotkanie.
SEBASTIAN ŚWIDERSKI: O tragedii w Smoleńsku dowiedziałem się od prezesa Lube Banca, który podszedł do mnie po porannym treningu i powiedział o wypadku. Byłem w szoku, nie mogłem w to uwierzyć, ale w drodze do domu dostałem jeszcze SMS-a od Daniela Plińskiego. Naprawdę trudno było mi się skupić przed meczem. Zamiast odpoczywać i mobilizować się do walki, przeżywałem to, co stało się w Rosji, czytałem informacje w internecie. Byłem wstrząśnięty. Jedyne, co mogłem zrobić, to naszyć sobie na koszulkę czarną wstążkę, żeby uhonorować ofiary tragedii.

PS: W 2006 roku po mistrzostwach świata byliście gośćmi prezydenta. Jak wspomina pan Lecha Kaczyńskiego?
Ta wizyta była dla nas szczególnym wydarzeniem. Zapamiętałem prezydenta jako ciepłego, sympatycznego człowieka. Pomylono nas wtedy z piłkarzami, ale to była sympatyczna pomyłka.

PS: Porozmawiajmy o meczu z Modeną. Grał pan całe spotkanie, ale rozgrywający Valerio Vermiglio wystawił panu tylko sześć piłek. Po poprzednim meczu skarżył się pan na ból kolana. Czy znów panu dokuczał?

Z kolanem na szczęście wszystko jest OK. Valerio mnie oszczędzał ze względu na żałobę, bo wiedział jak trudno mi skupić się na grze. Niepokoi mnie co innego - w trzecim secie zaczęły mnie łapać skurcze.

To dziwne, bo nie był to dla mnie męczący mecz, rzadko atakowałem. Możliwe, że to efekt złego stanu psychicznego w tym meczu.


PS: W półfinale zagracie z zespołem Trentino Volley, w którym po kontuzji Raphaela pierwszym rozgrywającym jest Łukasz Żygadło.
Ale to nie oznacza osłabienia zespołu. Łukasz już nieraz radził sobie w trudnych sytuacjach i tym razem też na pewno nie zawiedzie. Nie dzwoniłem jeszcze do niego, bo nie chciałem mu przeszkadzać przed Final Four. Czeka nas bardzo trudna przeprawa.




Rozmawiał KAMIL DRĄG

Quiz



Menu

Dookoła sportu

więcej

Blogi

© 2008 - 2009 Axel Springer Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Auto świat | Autoinfo.pl | Dziennik | Sport | Wprzerwie.pl | Newsweek | Redakcja | Students | Komputer Świat | Play PC | Gry | Fakt.pl
W-spódnicy.pl | Koktajl24.pl | Prezenty i Życzenia | Sklep LITERIA.pl | Oferty Pracy | Wzory CV | Sennik | Relacje24.pl | Bielizna
Żadna część jak i całość utworów umieszczonych na witrynie nie może być powielana i rozpowszechniana w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny, mechaniczny lub inny), na jakimkolwiek polu eksploatacji i w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczeniem w Internecie - bez pisemnej zgody Axel Springer Polska Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Axel Springer Sp. z o.o. lub autorów stanowi naruszenie prawa, jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.